“W trosce o środowisko, nasza firma…”, czyli zielona hipokryzja

Wielkie firmy, w wielu przypadkach będące również wielkimi trucicielami, na innowacjach znają się jak mało kto. Mają ogromne budżety na rozwój i profesjonalne zaplecze badawcze. W następnych tygodniach będą zmuszone do opracowania (bądź ulepszenia) swoich modeli pracy zdalnej; część z nich będzie też sprzedawać szyte na miarę rozwiązania kryzysowe swoim klientom.

Czytaj dalej

Dlaczego trzeba dać spokój kobietom w przemocowych związkach (a dlaczego nie)

Wbrew temu co możesz myśleć, i co może sugerować otoczenie, kobieta tkwiąca w dysfunkcyjnej relacji nie jest bezwolną, naiwną sierotą. Niezależnie od tego, czy jest bardziej przebojowa, wycofana, zaradna, czy polegająca na innych, ma w sobie pokłady siły, energii i niezależności, które gdzieś-kiedys zostały zduszone.

Czytaj dalej

Kiedyś się tyle nie myślało, czyli świadome rodzicielstwo (i inne fanaberie)

Mieć w pogotowiu kuszę i strzelać z niej do wszystkich pierdolotów w stylu “ja w twoim wieku już miałam dwojkę”, “dzieci to podpora na stare lata”, “sie nie kombinowało, tylko się rodziło”, “kobieta musi mieć dziecko”, “dziecko musi mieć ojca”. Przysypywać te mądrości grubą warstwą piachu, cmentarzysko przestarzałych kocopołów monitorować i patrzeć, czy nic nie zmartwychwstaje.

Czytaj dalej